5397 głosów – dziękuję!

Na początku chciałbym serdecznie podziękować za duże poparcie, jakie otrzymałem w wyborach do Sejmu. 5397 głosów to dla mnie duży zaszczyt i motywacja do dalszej działalności społecznej dla naszego regionu. Jestem zadowolony z samej kampanii i z wielu spotkań z ludźmi z naszego okręgu. To było kapitalne doświadczenie i nauka na całe życie.

Jestem także zadowolony z moich cząstkowych wyników w poszczególnych miastach. Niestety Komitet Wyborczy Zjednoczona Lewica w skali kraju nie osiągnął progu wyborczego i nie udało mi się zdobyć mandatu. Uzyskałem prawie 2000 więcej głosów z drugiego miejsca niż Pan z Kosela z Głogowa, startujący z jedynki i namaszczony w ostatniej chwili przez Warszawę. Cieszy mnie to, bo uważam, że posłowie powinny być wybierani ze swoich okręgów, tylko wtedy mają kontakt z lokalną rzeczywistością.

Gratuluję zwycięzcom, choć wizja państwa PiS jest mi kompletnie obca. Wielka szkoda, że młodzi ludzie dali się uwieść populistom i skrajnej prawicy. PiS ma w rękach pełnię władzy, nie potrzebują żadnej koalicji do rządzenia państwem – tym bardziej liczę, że wywiąże się ze swoich obietnic wyborczych. Choć może nie z wszystkich, bo nie chciałbym, żeby Polska stała się krajem ksenofobii i rewanżyzmu. PiS odrobił lekcje z poprzednich lat i zrobił dość dobrą kampanię w Internecie przekonując do siebie młodych, którzy nie mogli pamiętać rządów premiera Kaczyńskiego, Antoniego Macierewicza i Zbigniewa Ziobro. PO z kolei z Niesiołowskim, Kamińskim i Giertychem zrobiła wszystko, by tych wyborów nie wygrać.

Zjednoczona Lewica nie przekroczyła progu wyborczego, który była dla koalicji wyższy – 8% niż dla partii 5%, nie mniej jednak ponad 1 100 000 ludzi w całej Polsce zdecydowało się zagłosować na ten projekt. Słabszy niż spodziewany wynik to na pewno nie wina Barbary Nowackiej, która wszędzie budziła bardzo pozytywne reakcje. Można jedynie gdybać co by było gdyby pozostali liderzy partyjni wcześniej zdecydowali się powierzyć jej przewodnictwo projektu.

Błędem było postawienie w wielu okręgach na spadochroniarzy, ludzie powinni startować ze swoich rodzimych okręgów, tylko wtedy mają szerokie rozeznanie na problemy i oczekiwania mieszkańców. Nasz okręg parokrotnie był w ten sposób traktowany przez polityków warszawskich i mam nadzieję, po raz ostatni.

Uważam, że na obecnej scenie politycznej podział lewica – prawica stracił na znaczeniu. Wiele lewicowych postulatów przejął PiS, który przecież nie jest partią lewicową. PO z kolei zagospodarowała wiele kwestii światopoglądowych, którymi wcześniej zajmowała się lewica. Myślę, że bardziej adekwatny obecnie jest podział na siły konserwatywne i postępowe.

Co dalej z Lewicą na Śląsku? Do końca roku dojdzie do wielu spotkań podsumowujących kampanię wyborczą i ustalimy co dalej. Nasz region potrzebuje nowych twarzy w polityce, którzy bez kompleksów będą walczyć o Ślązaków w Warszawie. Jesteśmy trochę inni niż Kaszubi, mieszkańcy Sosnowca czy Warszawy, dlaczego mamy dawać pełnię władzy partii, której Prezes określał nas jako ukryta opcja niemiecka? Musimy zdecydowanie walczyć o nasz region, nikt tego nie zrobi za nas. Gdziekolwiek mieszkałem, czy to w Skandynawii czy nawet na dalekich Filipinach opowiadałem o Śląsku, pokazywałem zdjęcia okolic i naszych pięknych Ślązaczek. Nigdy by mi do głowy nie przyszło, żeby mówić na zewnątrz o Śląsku w ruinie, chociaż mam świadomość, że kolorowo nie jest. Wystarczy spojrzeć na brak perspektyw dla młodych ludzi w regionie, dyskryminację osób w podeszłym wieku w naszych szpitalach czy choćby skalę smogu w okolicznych miastach, żeby zrozumieć, że siły postępowe i zmiany w polityce są konieczne.

I przede wszystkim kadencyjność funkcji publicznych. To klucz dla wielu pozytywnych zmian, nowych ludzi w polityce i bicz dla ,,zawodowych” polityków, którzy znani są tylko z tego, że są znani.

Wybory2015

Link do oficjalnych wyników wyborów na stronie PKW (okręg 30 Rybnik, Żory, Mikołów, Jastrzębie, Wodzisław, Racibórz): http://parlament2015.pkw.gov.pl/349_Wyniki_Sejm/0/0/30

Leave a Reply!

You must be logged in to post a comment.